Powitanie z czworonogiem

Ostatnio zachowanie obcych ludzi wobec mojego psa coraz bardziej mnie zaskakuje…

Przyzwyczaiłam się już do tego, że wiele osób po prostu boi się mojego psa. Mogę to zrozumieć. Jest duży i czarny (choć podpalany). Czego jednak zrozumieć nie mogę, to coraz częściej spotykana niesłychana wręcz niefrasobliwość w kontaktach z obcymi psami. Zobaczcie:

  1. Siedzę w pociągu, pies przepisowo w kagańcu. Dosiada się jakiś facet. Najpierw uporczywie patrzy Roce w oczy. Proszę go, żeby przestał, na co on, że zna się na psach. Następnie wkłada swoje paluchy między linki kagańca i wtyka psu do pyska.
  2. Znowu siedzę w pociągu z Rocą. Kątem oka dostrzegam rodzinkę, która wgapia się w mojego psa i zażarcie o czymś dyskutuje. Okazuje się, że namawiają swojego synka, żeby podszedł i pogłaskał Rocę. Syn namówiony, podchodzi, bez mrugnięcia okiem rzuca się z łapami na mojego psa. Oczywiście, co tam właściciel.
  3. W parku. Gadka z przechodniem – jaki to mój pies ładny. Nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy, przechodzień kuca i obejmuje psa. Próbuje go pocałować w pysk. Pies odskakuje – warcząc w dodatku.

Pamiętajcie! Jeśli spotykacie obcego psa, choćby był najpiękniejszy, najcudniejszy i nagrzeczniejszy:

  • ZAWSZE zapytajcie właściciela, czy możecie go pogłaskać
  • nie wpatrujcie mu się w oczy, dla psa jest to naturalny sygnał grożący
  • nie pochylajcie się nad nim
  • jeśli widzicie, że pies nie jest chętny na wasze pieszczoty, dajcie mu spokój
  • nie klepcie psa po głowie, ani nie obejmujcie. Na pewno nie próbujcie dawać buziaków. Po pierwsze – wielu psom zwyczajnie nie sprawia to żadnej przyjemności. Po drugie, szczególnie ta druga czynność to sygnał bardzo dla psa grożący i bardzo mocno skłaniający do obrony.

I proszę mi nie mówić, że „moją Negrę/Punię/Srunię każdy może przytulić”. Każdy – do czasu. Pies często nie czuje się komfortowo i może pewnego dnia po prostu mieć tego dość. Nie mylcie tego, że pies przyzwyczaił się do czegoś, żyjąc z Wami, z tym, że naprawdę to lubi.

Za to, jeśli spotykacie obcego psa, i chcecie się z nim zaprzyjaźnić:

  • stańcie do niego lekko bokiem, nie za blisko
  • przywitajcie się spokojnym głosem. Każdy pies rozumie „dobry piesek, ładny piesek” 🙂
  • pozwólcie mu się obwąchać (ale nie trzeba mu podtykać rąk pod nos…)
  • jeśli widzicie, że pies jest przyjaźnie nastawiony, możecie lekko ukucnąć i podrapać psa pod brodą lub po klatce piersiowej.

Zapewniam Was, że i właściciel, i pies będą Wam bardzo wdzięczni.

Na koniec mapa stref przyjemności i nieprzyjemności mojego psa. Preferencje Rocki są bardzo typowe na psa :).

Pies kocha: drapanie po brzuchu i tyłku

Pies lubi: drapanie za uszami i pod brodą/klatce piersiowej

Pies nie lubi: głaskania po łbie, karku, grzbiecie, mój też nie lubi po poduszkach łapek.

strefy